Zimowy Zlot MCP 2026 – Biały Dunajec

Tegoroczny zimowy zlot Milan Club Polonia odbył się w dniach 26 lutego – 1 marca w Białym Dunajcu. Jak co roku, był to wyjątkowy czas dla naszej czerwono-czarnej rodziny – pełen emocji, spotkań i wspólnych przeżyć.

Czwartek – start i pierwsza integracja
Pierwsi uczestnicy zaczęli zjeżdżać się do ośrodka już w czwartek. Po zakwaterowaniu i wspólnej kolacji przyszedł czas na to, co najważniejsze – integrację. Wieczorem przenieśliśmy się do domku grillowego i wtedy zlot tak naprawdę się rozpoczął. Były rozmowy, śmiech, tańce i pierwsze wspólne historie. Jedni dopiero się poznawali, inni witali się jak starzy znajomi. Od początku było czuć, że to będzie dobry wyjazd.

Piątek – góry i relaks
Po śniadaniu ruszyliśmy w Tatry. Jak to u nas bywa, podział na grupy był naturalny – część wybrała bardziej wymagającą trasę do Czarnego Stawu Gąsienicowego, inni postawili na spokojniejsze wędrówki, a kolejna ekipa zdobywała Galicową Grapę. Pogoda dopisała idealnie – słońce, widoki i świetne nastroje.

Po powrocie czekała obiadokolacja, a wieczorem ruszyliśmy na termy do Gorącego Potoku. Kilka godzin w gorącej wodzie po całym dniu w górach zrobiło robotę – pełen reset i zasłużony odpoczynek.

Sobota – każdy swoim tempem
Sobota to kolejny dzień w górach, ale każdy realizował swój plan. Jedna grupa ambitnie zdobywała Trzydniowiański Wierch, inni wybrali Sky Walk w Poroninie, a pozostali ruszyli na Rusinową Polanę i dalej na Gęsią Szyję. Niektórzy zatrzymali się już na polanie, ciesząc się widokiem Tatr, inni poszli dalej i zaliczyli szczyt.

Wieczorem przyszedł czas na finał zlotu.

Wielki finał – grill i impreza do nocy
Spotkaliśmy się ponownie w domku grillowym – tym razem na dużym finale z DJ-em. Stoły pełne jedzenia, muzyka, pełny parkiet i rozmowy, które ciągnęły się do późnej nocy. To był dokładnie ten moment, dla którego robi się takie wyjazdy.

MCP to ludzie ❤️🖤
Takie zloty tylko potwierdzają jedno – Milan Club Polonia to coś więcej niż wspólne oglądanie meczów. To relacje, znajomości i klimat, którego nie da się podrobić. Dlatego jeśli ktoś jeszcze się zastanawia – warto do nas dołączyć i przeżyć to na własnej skórze.

Niedziela – powroty i Milan w drodze
W niedzielę rano część osób ruszyła w drogę powrotną. Ci, którym pozwoliła na to logistyka, zahaczyli jeszcze o Zakopane, żeby wspólnie obejrzeć mecz Milanu o 12:30.

Reszta? Klasycznie – Milan oglądany w trasie. Pociągi, autobusy, samochody – nieważne gdzie, ważne że razem.

Podsumowanie
Jedno jest pewne – zlot w Białym Dunajcu był konkretny i zostanie z nami na długo. I już wiadomo, że apetyt na kolejne takie wyjazdy tylko rośnie.